Stan faktyczny. Kobieta po opuszczeniu zamieszkiwanego przez siebie, a znajdującego się pod zarządem pozwanej, bloku mieszkalnego i przejściu około 9-10 metrów, poślizgnęła się na oblodzonym i nieodśnieżonym lewym (względem toru ruchu powódki), oddalonym o około 1 metra od krawężnika fragmencie chodnika, prowadzącego wzdłuż bloku. Upadając do tyłu uderzyła łokciem i głową o obrzeże chodnika. Kobieta poruszała się po chodniku ostrożnie i normalnym tempem, w zimowych półbutach na niskim obcasie, z chropowatą podeszwą. Panowały wówczas lekkie opady śniegu i było jeszcze jasno. W dacie zdarzenia chodnik wyłożony był kostką brukową i miał szerokość około 4 metrów. Na jego bocznych częściach, w tym na części, którą poruszała się kobieta, znajdowała się śliska i niczym nie posypana pokrywa śnieżna. Chodnik był natomiast odśnieżony i posypany grysem antypoślizgowym w środkowej części, na szerokości około 1 metra. Kobieta poruszając się po nieodśnieżonej części chodnika poślizgnęła się i upadła. Po upadku kobieta została podniesiona i odprowadzona do domu, jednak z uwagi na dolegliwości bólowe oraz opuchliznę ręki została odwieziona do szpitala. Po wykonaniu diagnostyki rozpoznano złamanie lewego wyrostka łokciowego, które zaopatrzono w opatrunek gipsowy - w karcie informacyjnej nie odnotowano informacji o urazie głowy, którego doznała później, w wyniku napadu padaczkowego.
Sąd Okręgowy. Sąd Okręgowy – orzekając jako sąd pierwszej instancji - oddalił powództwo przeciwko pozwanej Spółdzielni Mieszkaniowej oraz umorzył postępowanie w części dotyczącej żądania ustalenia odpowiedzialności pozwanej za skutki wypadku, mogące ujawnić się w przyszłości. Zdaniem Sądu, Spółdzielnia zrealizowała nałożone na nią obowiązki, ponieważ chodnik był odśnieżony i posypany grysem w jego środkowej części na szerokości ok. 1 metra. Kobieta zaś, zdając sobie sprawę, że odśnieżona i posypana jest wyłącznie środkowa część chodnika, z nieznanych również sobie względów, podjęła decyzję o pokonaniu trasy jego boczną częścią, na której zalegały masy śniegu. W związku z tym nie sposób czynić Spółdzielni zarzutów z tego powodu, że posypano zbyt wąską powierzchnię chodnika, zwłaszcza, że kobieta upadła około metra od krawężnika na chodniku o szerokości 4 metrów, a tym samym nie można przesądzić, czy gdyby chodnik był posypany w szerszym pasie, nie wybrałaby tej samej części chodnika.
Sąd Apelacyjny. Sąd Apelacyjny miał odmienny pogląd na zaistniałą sytuację. Zdaniem Sądu Apelacyjnego odpowiedzialność deliktowa Spółdzielni, co do zasady, nie budzi wątpliwości – jej zachowanie było bezprawne i zawinione. W ocenie Sądu Apelacyjnego, nie można uznać, aby pozwana swoje obowiązki wykonywała należycie, posypując tylko środkową część chodnika środkiem antypoślizgowym. Z kolei fakt, że kobieta poruszała się lewą stroną chodnika, która nie była wyłączona z korzystania przez pieszych, nie zwalniał Spółdzielni od odpowiedzialności ani nie uzasadniał przyjęcia jakiegokolwiek przyczynienia po stronie kobiety.
Sąd Najwyższy. Z uwagi na diametralną rozbieżność w stanowiskach sądu pierwszej i drugiej instancji, sprawa trafiła do Sądu Najwyższego. Zdaniem Sądu Najwyższego rozstrzygająca jest odpowiedź na pytanie, czy w okolicznościach konkretnej sprawy, w szczególności warunków pogodowych, można było rozsądnie wymagać od Spółdzielni, aby chodnik został uprzątnięty nie tylko ze śniegu, lecz także z lodu i to na całej jego szerokości. Zdaniem Sądu Najwyższego w sprawie nie ustalono faktów, które pozwalałyby uznać, że w chwili zdarzenia oczyszczenie chodnika na jego całej powierzchni było niemożliwe lub przekraczałoby ramy staranności, jakiej należało oczekiwać od Spółdzielni, jako zarządzającej tą częścią nieruchomości. O ile zatem racją jest, że nie można oczekiwać od właściciela nieruchomości przylegającej do chodnika, aby w sposób nieprzerwany, permanentny zapewniał uprzątnięcie błota, śniegu i lodu w czasie opadu atmosferycznego, niezależnie od szerokości chodnika, o tyle oczekiwanie, aby chodnik został oczyszczony na całej jego powierzchni, w tej konkretnej sprawie nie wybiegało poza granice należytej staranności.
Przyczynienie się. W świetle dokonanych w sprawie ustaleń chodnik, na którym doszło do upadku kobiety, był odśnieżony i posypany grysem antypoślizgowym w jego środkowej części w pasie około 1 metra, a jego szerokość wynosiła około 4 metrów. Nie stwierdzono, by odśnieżony pas chodnika była niedostępny, względnie, że skorzystanie z niego wiązało się dla pieszych ze szczególnymi trudnościami. Zdaniem Sądu najwyższego, w tym stanie rzeczy stanowisko Sądu Apelacyjnego, według którego wybór przez kobietę szlaku wiodącego lewą, nieodśnieżoną częścią chodnika, nie uzasadniał przyjęcia, że przyczyniła się do powstania szkody, należało uznać za nieprawidłowe.Zachowanie kobiety, która szła chodnikiem po jego nieodśnieżonym pasie, może być kwalifikowane jako przyczynienie się do zdarzenia polegającego na poślizgnięciu się na udeptanym, śliskim śniegu, względzie lodzie zalegającym pod śniegiem. Pieszy poruszający się chodnikiem (drogą dla pieszych) nie jest zwolniony z obowiązku zachowania ostrożności i odpowiedniego reagowania na ewentualne zagrożenia. Nie powinno budzić wątpliwości, że wejście na zalegający, udeptany śnieg, rodzi niebezpieczeństwo poślizgnięcia. W razie częściowego odśnieżenia chodnika od pieszego można - w konsekwencji rozsądnie jest - oczekiwać, że w celu uniknięcia lub zminimalizowania ryzyka poślizgnięcia, dbając o własne interesy, będzie przemieszczał się po chodniku pasem odśnieżonym lub zabezpieczonym środkiem antypoślizgowym, jeżeli jest to możliwe.
Podsumowanie. O obowiązku właścicieli nieruchomości pisaliśmy już w poprzednim wpisie dotyczącym ich odpowiedzialności za brak usunięcia z chodnika zalegającego śniegu bądź lodu, a także obowiązku usunięcie śnieżnych i lodowych nawisów. Warto jednak przypomnieć, że właściciele nieruchomości zapewniają utrzymanie czystości i porządku między innymi przez uprzątnięcie błota, śniegu, lodu i innych zanieczyszczeń z dróg dla pieszych położonych wzdłuż nieruchomości (art. 5 ust. 1 pkt 4 ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach). Naruszenie tego obowiązku należy rozpatrywać – każdorazowo – w odniesieniu do okoliczności faktycznych konkretnej sprawy. Jeżeli tylko warunki pogodowe na to pozwalają chodnik powinien zostać uprzątnięty w całości (na całej szerokości), ponieważ nie można oczekiwać od właściciela nieruchomości przylegającej do chodnika, aby w sposób nieprzerwany, permanentny zapewniał uprzątnięcie błota, śniegu i lodu w czasie opadu atmosferycznego. Nieuzasadnione – w szczególności warunkami atmosferycznymi – odśnieżenie wyłącznie części chodnika stanowić może o nienależytej staranności. Nie zmienia to jednak faktu, że od pieszych wymaga się zachowania ostrożności i odpowiedniego reagowania na ewentualne zagrożenia. Tym samym jeżeli tylko jest to możliwe - w sytuacji, gdy odśnieżona została wyłącznie cześć chodnika - pieszy powinien poruszać się właśnie tą jego częścią. W przeciwnym razie zachowanie pieszego jako nieuzasadnione traktowane będzie jako przyczynienie się do powstania szkody, co w efekcie skutkować może stosownym obniżeniem kwoty odszkodowania czy zadośćuczynienia.


